Dziennik Gazeta Prawana logo

Janne Ahonen: mam motywację do walki

25 listopada 2009, 11:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Janne Ahonen, który w marcu ubiegłego roku ogłosił zakończenie zawodniczej kariery, wrócił na skocznię. W czwartek Fin wystartuje w pierwszych w nowym sezonie zawodach Pucharu Świata w Kuusamo. Jak mówił ostatnio w wywiadach, ma ogromną motywację do walki o czołowe lokaty.

"Pomimo długiej przerwy szykowałem się bardzo intensywnie do powrotu na skocznię. Wszystkie elementy tych przygotowań znajdują się na właściwych miejscach i mogę oświadczyć, że jestem już gotowy. Zamierzam ponownie walczyć o czołowe pozycje z taką samą motywacją, jak przedtem" - powiedział w wywiadzie dla fińskiego kanału telewizji MTV3.

Ahonen podkreślił, że sezon 2009/2010 będzie dla niego szczególny. Z powodu absencji w poprzednim, teraz będzie skakał jako jeden z pierwszych. "Muszę dopiero wypracować sobie odpowiedni numer startowy. Nie liczę na bardzo dobre miejsce w Kuusamo. Wiem, że trzeba uzbroić się w cierpliwość, aby wejść w odpowiedni rytm po tak długiej przerwie. Na szczęście chęć i wola zwyciężania znajdują się na właściwym miejscu".

Za cel jaki sobie postawił jest nie tylko dobra lokata na olimpiadzie w Vancouver lecz również w klasyfikacji Pucharu Świata.

Trener fińskiej reprezentacji Tommi Nikunen ocenił, że Ahonen jest odpowiednio przygotowany, a on sam mile zaskoczony jego formą. Podczas ostatnich testów kondycyjnych miał wyniki, jakich wcześniej nigdy nie notował. Nie był też przed laty tak zrelaksowany jak teraz.

Podczas pierwszych skoków fińskiej reprezentacji, przed tygodniem w Ounasvaara, Ahonen był drugi za Valle Larinto.

"Puchar Świata to dla Ahonena rutyna. Startował w aż 344 zawodach tego cyklu i stał na podium aż 105 razy. Nie uczestniczył w tych zawodach od 20 miesięcy. Ogłaszając koniec kariery 26 marca 2008 roku był tak pewny swojej decyzji, że nawet napisał autobiografię. Skoki okazały się jednak potężnym magnesem i teraz wszyscy z uwagą będziemy obserwować ten wielki come back" - skomentował fiński dziennik "Hufvudstadbladet".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj