Dziennik Gazeta Prawana logo

Wenta: Obawiałem się tego meczu

24 stycznia 2010, 21:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Obawiałem się meczu z Hiszpanią - przyznał trener reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych Bogdan Wenta. Polscy szczypiorniści wygrali 32:26 i są bliscy awansu do półfinału mistrzostw Europy w Austrii.

Bardzo się tego meczu obawiałem. Już na odprawie powiedzieliśmy sobie, że jest to przeciwnik, z którym w ostatnich latach graliśmy chyba ze trzy spotkania i wszystkie przegraliśmy. Na mistrzostwach Europy w Szwajcarii przegraliśmy bardzo wysoko, ale to były inne czasy. Na igrzyskach w Pekinie mieliśmy mecz, który przegraliśmy na własne życzenie. Ale tu trzeba oddać szacunek przeciwnikowi, że wydaje się przegrany mecz, a oni się podnoszą. Stąd te moje reakcje dzisiaj. No i był jeszcze mecz towarzyski, ale na ich boisku. Także nie było w nim takiej złości po przegranej.

Baliśmy się tego meczu, bo oglądaliśmy wszystkie spotkania Hiszpanów. Założenia były takie, żeby zwalniać grę. Nie dać sobie narzucić takiego ich grania szybkiego, krótkiego plus agresywnej obrony i wejścia do każdej piłki. Z trenerem hiszpańskim (Valero Rivera Lopez ) pracowałem w klubie i dużo mi pokazał. To mi w głowie zostało. Dlatego wiedziałem, że on zawsze jest nastawiony bardzo ofensywnie.

Przedwczoraj Francja prowadząc z Hiszpanią sześcioma bramkami, o mały włos, a by przegrała. To przez dwa dni na treningu wałkowaliśmy, że nie możemy iść za szybko. Można oczywiście bezpośrednio skontrować, natomiast trzeba piłkę szanować i wybijać ich z rytmu.

Bałem się pomimo prowadzenia, bo wewnętrznie gdzieś siedział we mnie ten mecz z igrzysk, gdzie też prowadziliśmy pięcioma bramkami i nagle w dwie minuty zaczęliśmy pierdzieć.

Na piątkę czy na szóstkę dziś zasłużyli wszyscy. Jest czas na każdego na tych mistrzostwach. Tu nie ma zawodnika, który nie jest potrzebny. Każdy zawodnik ma swoje pięć minut i dalej tak będziemy to szarpać.

Wygraliśmy dzięki rozbiciu defensywy Hiszpanów i konsekwentnej grze w obronie plus bieganie do udanych kontr. Mieliśmy też kilka faz, w których wybijaliśmy z rytmu Hiszpanów. Zwalnialiśmy tempo. Oni lubią grać bardzo żywiołową piłkę ręczną. A my to tempo zmienialiśmy, raz przyspieszaliśmy raz zwalnialiśmy, wybijając ich z rytmu i to też było pewnym kluczem do zwycięstwa.

):

To nie jest normalny człowiek, to jest jakiś Robocop. To jest gladiator, który sam może góry przenosić. Jest duszą tej drużyny. Jest ciężko go zastąpić zarówno na boisku jak i poza nim. To co dzisiaj pokazał: charakter, wolę walki, ambicję, mogę w samych superlatywach o nim mówić. Cieszę się, że wrócił i to w jakim stylu.

Miałem cztery dni wolnego, dwa treningi odpuściłem. Ciężko było mi wysiedzieć na ławce w meczu ze Słowenią, bo bardzo chciałem pomóc, ale niestety nie mogłem. Wiedziałem, że jak będę mógł wyjść na boisko, to zrobię wszystko żeby chłopakom pomóc. Wygraliśmy bardzo twardą grą w obronie i spokojną grą w ataku.

Bardzo dobrze rozegraliśmy ten mecz taktycznie. Wiedzieliśmy co grają Hiszpanie. Tak czuliśmy, że wyjdą 5-1 na środku z jakimś małym chłopakiem i to się sprawdziło. Obejrzeliśmy sobie jeszcze dziś mecz z Pekinu, jak z nimi graliśmy. I w sumie mieliśmy taką samą taktykę jak na olimpiadzie. Tam też wygrywaliśmy cały mecz, tylko niefartownie nas doszli i tam zwyciężyli. Jak wygrywaliśmy chyba siedmioma bramkami i Hiszpanie wzięli czas, to Bogdan do nas powiedział, żeby tam nie było żadnych śmichów chichów, żadnej euforii, bo Hiszpanie grają do końca i mogą nas jeszcze dojść. Dobrze, że nam to przypomniał i dalej graliśmy skoncentrowani.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj