Mają pecha. Młodzi kanadyjscy kolarze nie mogli przez kilka dni przygotowywać się do mistrzostw świata w Stuttgarcie, bo ktoś im ukradł wszystkie rowery. Z parkingu przed hotelem w miejscowości Herrenberg zginęło dziewięć maszyn o łącznej wartości ponad 30 tysięcy euro. Na szczęście Kanadyjczycy pożyczyli rowery od ekipy Gerolsteiner.
Do zdarzenia doszło na początku tygodnia. "Złodzieje wybyli szybę w naszym busie i zabrali sprzęt. Wszyscy jesteśmy w szoku, że coś podobnego mogło się wydarzyć w tak małym mieście, jak Herrenberg" - żalił się trener Kanadyjczyków, Kris Westwood.
Na szczęście pomocną dłoń wyciągnął menedżer ekipy Gerolsteiner. Hans-Michael Holczer pogrzebał w magazynie i pożyczył kanadyjskim kolarzom swoje rowery. "To był bardzo miły gest z jego strony. W innym wypadku w ogóle nie wiedzielibyśmy co zrobić" - powiedział były kolarz Thomas Liese, który pracuje z kadrą Kanady.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|