Mecz nie zaczął się dla naszej tenisistki najlepiej. Ula przegrała pierwsze dwa gemy. Na szczęście przebudziła się w kolejnym i wyrównała na 2:2. Niestety, potem znów do głosu doszła
Azjatka. Wygrała cztery gemy z rzędu i tym samym cały pierwszy set 6:2.
Początek drugiej partii należał do Radwańskiej. Ula szybko objęła prowadzenie 2:0. W trzecim gemie górą była Chan. Niestety, z biegiem czasu to Azjatka coraz śmielej poczynała sobie na
korcie. Polka wygrała do końca spotkania już tylko jednego gema. W ten sposób 16-latka z Krakowa przegrała z Tajwanką partię 6:3 i cały mecz.
Mimo porażki, występ w Bangkoku to życiowy sukces Uli. Polka pokonała w drugiej rundzie turnieju znakomitą Francuzkę Virginię Razzano 7:6, 7:5. Jak dotąd młodsza z sióstr Radwańskich
startowała głównie w imprezach juniorskich. Na dorosły tenis jest jeszcze za młoda (16 lat) i nie może grać w zbyt wielu zawodach najwyższej rangi.
Ćwierćfinał turnieju WTA w Bangkoku:
Urszula Radwańska (Polska) - Yung-Jan Chan (Tajwan) 2:6, 3:6
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.