Rano Polak przejechał tylko 20 okrążeń. Jego bolid dobrze się spisał. Robert był trzeci i tylko minimalnie wolniejszy od kierowców Ferrari. Natomiast kolega Polaka z teamu BMW Sauber Nick Heidfeld był dopiero 13.
Po południu mechanicy trochę poszperali w podzespołach i Robert Kubica jeździł najszybciej. Osiągnął lepsze czasy niż tacy kierowcy jak Lewis Hamilton z McLarena czy Michael Schumacher z Ferrari.
2. Lewis Hamilton (McLaren) 1.19,331 (64)
3. Felipe Massa (Ferrari) 1.19,333 (68)
4. Mark Webber (Red Bull) 1.19,605 (63)
5. Timo Glock (Toyota) 1.19,687 (40)
6. Pedro de la Rosa (McLaren) 1.19,787 (75)
7. Nelson Piquet (Renault) 1.19,834 (90)
8. Michael Schumacher (Ferrari) 1.19,885 (67)
9. Rubens Barrichello (Honda) 1.19,905 (89)
10. Nick Heidfeld (BMW Sauber) 1.20,125 (87)
11. Nico Rosberg (Williams) 1.20,301 (65)
12. Sebastian Vettel (Toro Rosso) 1.20,339 (56)
13. Sebastien Bourdais (Toro Rosso) 1.20,507 (55)
14. Jarno Trulli (Toyota) 1.20,775 (99)
15. Kazuki Nakajima (Williams) 1.20,802 (39)
16. Luca Filippi (Super Aguri) 1.20,915 (83)
17. David Coulthard (Red Bull) 1.21,055 (62)
18. Takuma Sato (Super Aguri) 1.21,093 (79)
19. Vitantonio Liuzzi (Force India) 1.21,194 (76)
20. Ralf Schumacher (Force India) 1.21,853 (71)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
