Łukasz Fabiański stanie dziś w bramce Arsenalu w meczu Pucharu Ligi z Blackburn. Będzie to trzeci oficjalny mecz polskiego bramkarza w barwach "Kanonierów". W dwóch poprzednich nasz rodak nie dał się pokonać rywalom. "Nie miałbym nic przeciwko temu, aby znowu zachować czyste konto" - mówi Fabiański.
Dla byłego bramkarza warszawskiej Legii ważniejsze od indywidualnych osiągnięć jest dobro drużyny. "Liczy się przede wszystkim wygrana. Dla mnie osobiście to kolejna szansa występu w meczu o stawkę. Przecież trenuję po to, by grać" - mówi "Przeglądowi SPortowemu" 22-letni zawodnik.
Fabiański do Arsenalu Londyn trafił przed sezonem. Dotychczas w meczu o stawkę grał dwukrotnie., Ostatnio w spotkaniu z Sheffield United. Niedawno zadebiutował też w meczu o punkty w reprezentacji Polski. Zagrał całe 90 minut w zremisowanym 2:2 meczu z Serbią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|