Dziennik Gazeta Prawana logo

Sowa zaczarowała bramkę Finlandii w meczu z Belgią

21 grudnia 2007, 19:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To dzięki niemu Finlandia wygrała 2:0. Puchacz usiadł na poprzeczce podczas meczu Suomi z Belgią i gospodarze nie stracili już bramki. W nagrodę dziennikarze wybrali sowę mieszkańcem roku w Helsinkach.

Podczas spotkania eliminacji do Euro 2008 - 6 czerwca na stadionie olimpijskim w Helsinkach - pod koniec pierwszej połowy na poprzeczce fińskiej bramki usiadł nieoczekiwanie okazały puchacz. Pomimo prób przepłoszenia nie chciał odlecieć. Sędzia przerwał mecz na sześć minut.

Piłkarze Finlandii wygrali spotkanie i od razu wybrali puchacza na maskotkę drużyny nazywając go "Bubi". Dziennikarze uważali, że to właśnie puchacz przy stanie 1:0 dla Finlandii zaczarował ich bramkę i doprowadził do zwycięstwa 2:0.

"Decyzja była jednogłośna. Bubi rozsławił Helsinki i był pokazywany chyba w każdej telewizji świata. Ten ptak i jego zdjęcia, które obiegły cały świat więcej zrobił naszym zdaniem dla fińskiego futbolu niż sami piłkarze, którzy w eliminacjach potrafili tylko bezbramkowo remisować" - powiedział przewodniczący jury Pasi Tuohimaa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj