Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc idzie na wojnę ze szkockimi arbitrami

6 marca 2008, 13:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc nie schodzi z czołówek brytyjskich gazet. Po tym jak w meczu z Hibernianem dostał żółtą kartkę za okazywanie radości po strzelonym golu, Polak wypowiedział wojnę szkockim arbitrom. "Kiedy ktoś nas pokona, może biegać dookoła stadionu jak podczas narodowego święta. My tak nie możemy" - skarżył się dziennikarzom.

Boruc stanął w obronie swojego trenera Gordona Strachana, który stwierdził, że szkoccy sędziowie inaczej traktują jego piłkarzy. "Podczas gdy Massimo Donati schodził z placu gry, pożegnał się z kibicami i jakoś nic się nie stało. Dlaczego z Arturem było inaczej? Proszę mi to wytłumaczyć" - irytował się po meczu trener "The Bhoys".

Za swoje wypowiedzi trener "Celtów" został przez szkocką federację upomniany - pisze portal wp.pl Jednak Boruc stanął w obronie swojego szkoleniowca i o pracy arbitrów wypowiedział się w podobnym tonie. "Zgadzam się z trenerem Celtic, w tym kraju obowiązują inne zasady" - wypalił polski bramkarz. "Tych sytuacji było zbyt wiele, aby nazwać to zbiegiem okoliczności. Ludzie z naszego klubu są traktowani inaczej" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj