Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuszczak miażdży Fabiańskiego

17 lutego 2008, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tomasz Kuszczak może się cieszyć, bo jego Manchester United zdemolował Arsenal Londyn prowadzony przez butnego Wengera. Ale co to za radość, kiedy ani "Kussy" ani Łukasz Fabiański, broniący barw klubu z Londynu, nie wyszli na boisko nawet na minutę? Obaj Polacy obejrzeli sobie pogrom z ciepłych krzesełek na ławkach rezerwowych swoich klubów. Może to i lepiej. Któryś z nich miałby niezbyt udany wieczór po tej kanonadzie.

Manchester wręcz zdemolował Arsenal w Pucharze Anglii. "Czerwone Diabły" wygrały 4:0!

Od początku było jasne, kto jest lepszy. 20 minuta, a już mieliśmy 2:0. Najpierw pokazał się Wayne Rooney, który pokonał Lehmana strzałem głową. Potem poprawił Darren Fletcher. Przed przerwą było już 3:0, a w drugiej części gry Manchester jeszcze poprawił wynik.

Ilość bramek wpuszczona przez Lehmana pewnie ucieszyła Fabiańskiego. Być może Arsene Wenger da Niemcowi odpocząć i wreszcie postawi na Polaka?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj