Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy skoczkowie nie dali się pokonać w... piłkę

25 stycznia 2008, 23:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W czerwcu wynik będzie dla nas jeszcze lepszy! Rozegrany wczoraj w Zakopanem mecz polskich i austriackich skoczków narciarskich skończył się remisem 3:3. Takie samo spotkanie, ale już prawdziwych reprezentacji obu krajów, odbędzie się za pięć miesięcy w Wiedniu podczas piłkarskich mistrzostw Europy.

Adam Małysz i jego koledzy z kadry w tym sezonie przegrywają z Austriakami rywalizację na skoczniach, ale na boisku w hali zakopiańskiego Centralnego Ośrodka Sportu dali piłkarzom dobry przykład zadziorności i nieustępliwości. Najwaleczniejszy w naszej drużynie był oczywiście Małysz.

Jego występ do ostatniej chwili był niepewny. Wszyscy się spodziewali, że będzie wolał w spokoju przygotowywać się do wieczornych zawodów Pucharu Świata. Ostatecznie jednak zdecydował się zagrać. Wybrał sobie pozycję na obronie i musiał się mocno namęczyć, by zatrzymać szalejących w ataku zespołu austriackiego Thomasa Morgensterna i Gregora Schlierenzauera - opisuje "Fakt".

Zaliczył też asystę przy trzecim golu dla naszej drużyny. Niczym David Beckham podał do wbiegającego w pole karne Kamila Kowala, a ten strzelił nie do obrony prosto w okienko. "Uwielbiam grać w piłkę, to moja druga pasja. Nie mam jednak ulubionego klubu. To nieprawda, że jestem kibicem Wisły Kraków. Gdyby tak było, mógłbym w Warszawie oberwać od kogoś w głowę" - śmiał się po trwającym 10 minut spotkaniu Adam. "Ja kocham całą Polskę" - dodał.

Najwięcej pracy w trakcie meczu miał dwojący i trojący się w naszej bramce Marcin Bachleda. Obronił kilka mocnych strzałów. Przy niektórych, na przykład potężnym uderzeniu Morgensterna, był jednak bezradny. "A może on trzyma z Austriakami" - podejrzewał "Diabła" o odpuszczenie spotkania Maciej Maciusiak, serwismen polskiej kadry.

Piątkowy mecz być może zmieni wyobrażenia Morgensterna o naszym futbolu. Lider Pucharu Świata, który chce się wybrać na kilka rozgrywanych w Austrii spotkań Euro 2008, na razie nie wierzy w umiejętności piłkarzy Leo Beenhakkera. "Polska nawet nie strzeli na tych mistrzostwach gola i nie wyjdzie z grupy. Przegra z nami, Niemcami, i zremisuje z Chorwacją. Do fazy pucharowej awansujemy my i Niemcy. Pewnie potem spotkamy się jeszcze raz, w finale" - przewiduje "Morgi". Niech się nie zdziwi.



Hula, Żyła, Kowal
Schlierenzauer, Morgenstern, Loitzl
Marcin Bachleda - Adam Małysz, Kamil Stoch, Stefan Hula, Piotr Żyła oraz Kamil Kowal
Arthur Pauli - Wolfgang Loitzl, Martin Koch, Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj