Legia do rewanżowego spotkania przystąpiła w mocno okrojonym składzie. Kilku graczy wyeliminowały kontuzje, a paru zawodników trener Jan Urban postanowił oszczędzić. I tak zabrakło Aleksandara Vukovicia, Miroslava Radovicia, Jana Muchy, Wojciecha Szali, Inakiego Astiza, Edsona, Rogera Guerreiro i Takesura Chinyamy.
Mimo tylu osłabień to Legia jako pierwsza strzeliła bramkę. W 56. minucie Bartek Grzelak strzelił z boku pola karnego. Z mocnym uderzeniem problemy miał rezerwowy bramkarz Wisły Marcin Juszczyk, który sam sobie wrzucił piłkę do siatki.
Wisła przez ostatnie pół godziny spotkania praktycznie nie schodziła z połowy przeciwnika. Jednak Paweł Brożek i spółka albo strzelali niecelnie, albo na posterunku był zastępujący
dziś Jana Muchę w bramce Legii, Wojciech Skaba.
(0:0)
Grzelak (56)