Kolejne ekscesy na trasie sztafety z olimpijskim zniczem. Indonezyjskie władze rozpędziły protybetańską manifestację w Dżakarcie. Policja zatrzymała osiem osób.
Demonstracja nie była tym razem wielka - uczestniczyło w niej około stu osób. Jeden z cudzoziemców powiewał flagą Tybetu. Skandowano hasła, opowiadające się za wolnością Tybetu. "Nie ma praw człowieka, nie będzie igrzysk olimpijskich" - wznoszono okrzyki.
Ogień w stolicy Indonezji, Dżakarcie, jest bardzo dobrze strzeżony. W jego okolice dopuszcza się tylko osoby, które dostały specjalne zaproszenie - jest to około 5 tysięcy ludzi. Ogień chronią dwa tysiące policjantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl