Nad chorążymi polskiej reprezentacji ciąży fatum przegranych. Ich lista jest długa, ale jest też druga, krótsza, na której znajduje się Waldemar Legień. Sukces wspaniałego judoki, który w Barcelonie - jako chorąży - zdobył złoty medal olimpijski, w Pekinie chce powtórzyć Marek Twardowski.
Marek Twardowski, który jest niekwestionowanym liderem naszej reprezentacji kajakarskiej, w poniedziałek awansował do finału w rywalizacji K4 na 1000 metrów. Przypomnijmy, że w jego osadzie płyną jeszcze Tomasz Mendelski, Paweł Baumann i Adam Wysocki.
Polacy ukończyli swój wyścig eliminacyjny na trzeciej pozycji. Szybsi byli tylko Słowacy i Włosi.
Dziś Twardowski awansował do półfinału rywalizacji K-1 na 500 m. Polak w swoim wyścigu eliminacyjnym zajął dopiero czwarte miejsce, ale mógł sobie na nie pozwolić. Awans do półfinałów awans wywalczyło bowiem po sześciu zawodników z każdej serii eliminacyjnej plus trzech z najlepszymi czasami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane