Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN, powiedział po losowaniu biletów na Euro 2008 dla kibiców, że wcale nie było ich za mało. A potem dodał: "Środowisko piłkarskie, które działa na rzecz piłki ma pełne prawo do biletów". Cóż, wychodzi na to, że kibice powinni się cieszyć, że w ogóle jakieś bilety dostali.
Prezes PZPN, Michał Listkiewicz, również narzekał na swoją "sytuację biletową". "Mam 15 osób w rodzinie, które chciałyby pojechać na Euro, a pojadą dwie, bo tyle biletów mi przysługuje, jako prezesowi PZPN" - powiedział na antenie TVN 24.
"Mam wrogów we własnej rodzinie, której powiedziałem wprost - nie będzie biletów. Chyba zrobię to, co zrobił Franz Beckenbauer. Przed pewnym bardzo ważnym meczem nagrał na sekretarce komunikat: nie mam biletów, zadzwońcie po meczu" - dodał. Na pewno wszyscy kibice bardzo mu współczują.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|