Kacha Kaładze, gruziński piłkarz AC Milanu, to ma dopiero przyjaciół. Jeden z nich podarował mu właśnie na urodziny prezent za "jedyne" pół miliona zielonych. Kaładze może już pochwalić się nowym rolls royce'm, który do setki rozpędza się w... sześć sekund.
Ten nietypowy prezent piłkarz dostał od biznesmena z Kijowa, bo właśnie tam obchodził swoje urodziny.
Kaładze w ostatniej chwili wyjechał z Mediolanu. Gości zapraszał na imprezkę do Kijowa, dzwoniąc do nich z lotniska. "Niektórzy mieli akurat wyłączone komórki i teraz plują sobie w brodę. Wino lało się strumieniami. Podawano potrawy włoskie i gruzińskie" - opowiada inny znajomy Kaładze, Wład Waszczuk.
Kacha Kaładze urodził w Gruzji. Grał w Dynamie Tbilisi. Następnie przeniósł się do Kijowa. Tam bardzo szybko się zaaklimatyzował. Zawsze podkreśla, że stolica Ukrainy to jego drugi dom i właśnie w Kijowie zamieszka po zakończeniu piłkarskiej kariery.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|