Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzynówek: Naprawdę jesteśmy mocni

5 czerwca 2008, 07:04
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
"Porażka ze Stanami Zjednoczonymi przyszła w odpowiednim momencie. Już byliśmy delikatnie napompowani, po tym jak zimą udało się nam pokonać Czechów. Już zaczęto pisać, że jesteśmy gotowi na Euro. Zimny prysznic sprawił, że spadliśmy z obłoków na ziemię. Wszyscy wzięli się ostro do pracy. Teraz jesteśmy naprawdę mocni" - mówi DZIENNIKOWI Jacek Krzynówek.

p

Zobacz wywiad z Jackiem Krzynówkiem

I nie ma w tym przesady. Jest świetnie. Kompletnie nie ma powodów aby się czymkolwiek dołować. No może poza pogodą. Właśnie się dowiedziałem, że boisko na którym ćwiczymy jest kompletnie zalane wodą i zamiast popłudniowego treningu będziemy mieli pogadankę na temat Niemców. Wszystko jest tak poukładane, że po prostu nie ma jak znaleźć dziury w całym.

Zawsze dobrze mówiło sie o atmosferze w drużynie, ale teraz po raz pierwszy naprawde czujemy się mocni. Wygralismy trudna grupę eliminacyją, byliśmy w stanie pokonać nawet Portugalię. Różnice w przygotowaniach też są ogromne. Teraz trwały one dłużej, były odpowiednio dozowane, z uwzględnieniem tego, co potrzebują poszczególni piłkarze, aby dojść do wysokiej formy. U Engela czy Janasa wszyscy byliśmy wrzuceni do jednego wora. Teraz, jak już zostało ledwie kilka dni do meczu trener mądrze robi i odpuszcza nam treningi. Musimy łapać swieżość.

Wręcz przeciwnie. U mnie w Wolfsburgu też jest ich tak wielu. To jest normalne w profesjonalnym futbolu. Każdy odpowiada za jakiś fragment przygotowań i w ten sposób jest mniejsze prawdopodobieństwo, że coś zostanie zawalone. Piłka idzie w tym kierunku, że na wszystko trzeba teraz zwracać uwagę.

Myślę, że porażka ze Stanami Zjednoczonymi przyszła w odpowiednim momencie. Już byliśmy delikatnie napompowani po tym jak zimą udało się nam pokonać Czechów. Już zaczęto pisać, że jesteśmy gotowi na Euro. Zimny prysznic sprawił, że spadliśmy z obłoków na ziemię. Wszyscy wzięli sie ostro do pracy. Nie strzelaliśmy zbyt wielu goli, bo po solidnych treningach podczas zgrupowania w Niemczech nogi nie chciały nosić. Czuliśmy się jacyś ociężali.

Nie ma sensu dywagować. Przekonamy się w niedzielę. Ważne abyśmy brali odpowiedzialność na siebie, niczego się nie bali, nie patrzyli na poprzednie spotkania. Ani na te wygrane, ani na te przegrane.

Podczas tych ostatnich treningów na to będzie właśnie największy nacisk. Niemcy świetnie graja w powietrzu, mają bardzo wysoki zespół.

Bardzo dobry. Widać, że doszedł do wysokiej formy. Większość piłek zawsze przechodzi przez niego. Prawdziwy lider drużyny.

Jak Chicago Bulls nie szło to też grali do Jordana. A tak poważnie, cieszę się, że koledzy mają do mnie zaufanie. Ciekawe, że zauważają to także zawodnicy naszych rywali. Czytałem ostatnio sporo niemieckiej prasy i widziałem wypowiedzi w tym tonie.

Jeśli mam jakiś niepokój, to tylko z tego powodu. Ale z drugiej strony pocieszam się faktem, że nawet jak nie grałem to trener Wolfsburga Felix Magath tak dawał mi w kość, że na pewno jestem dobrze przygotowany fizycznie. Przed poprzednimi mistrzostwami, po kontuzji, byłem w gorszej dyspozycji.

Gram teraz dla swojego kraju i nic innego mnie nie interesuje.

O grze w powietrzu już mówiłem. Ich atutem są też strzały z duzej odległości. Frings czy Schweinsteiger są w tym najlepsi.

Oni są zawsze odpowiednio przygotowani mentalni i fizycznie. To jest ich baza, a zarazem ogromny atut. Ale w meczu będzie grało jedenastu na jedenastu. Najważniejsze, aby od razu nie postawić sie pod ścianą. Chcemy grać do przodu, o zwycięstwo. A czy się uda, to już inna sprawa.

Na cappucino z trenerem nie chodzę. On się nami wszystkimi opiekuje. Niemieckim mediom powiedziałem, że jest dla nas jak ojciec.

Czekanie. Nie znosze tego. Już chciałbym grać. Rozgrywam sobie ten mecz w głowie, myśle jak sie będę ustawiał, jak się zachowam w konkretnych sytuacjach.

Jak wyjdziemy z grupy to będzie sukces, a później to już każdy mecz będziemy traktować jak finał mistrzostw Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj