Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska: Zrobiłam to!

30 czerwca 2008, 18:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Jestem przeszczęśliwa" - powiedziała chwilę po wygranym meczu ze Swietłaną Kuzniecową Agnieszka Radwańska. Polka jest już ćwierćfinale Wimbledonu. O awans do najlepszej czwórki turnieju powalczy z Sereną Williams, która w drugiej rundzie pokonała jej młodszą siostrę Urszulę.

Radwańska po raz pierwszy w karierze zagra w ćwierćfinale na trawiastych kortach Wimbledonu. Awans nie przyszedł jej jednak łatwo. Polka wprawdzie wygrała pierwszego seta 6:4, ale potem nagle... przestała grać.

"Nie wiem co się stało. Kuzniecowa zaczęła grać niesamowicie. Bombardowała mnie serwisem, a gdy to ja zagrywałam, od razu spychała mnie do defensywy. Zanim się zorientowałam było już po drugim secie" - powiedziała dziennikarzowi brytyjskiej BBC "Isia".

Niestety, początek trzeciego seta taż należał do Rosjanki. Zazwyczaj bardzo spokojna Polka zaczęła się denerwować. Niemal po każdym zagraniu przeklinała sobie pod nosem, a zdarzyło, że po przegranej wymianie nawet rzuciła rakietą o kort.

Gdy Rosjanka wyszła na prowadzenie 4:1 wydawało się, że jest już po meczu. "Nigdy nie jest po meczu. Dzisiaj Ani przez moment nie przestałam wierzyć w zwycięstwo i ostatecznie to ja była górą" - powiedziała polska tenisistka. "Zrobiłam to!" - dodała nie kryjąc łez wzruszenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj