Dziennik Gazeta Prawana logo

Prowokacyjny gest Smolarka wobec Leo

12 września 2008, 01:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prowokacyjny gest Smolarka wobec Leo
Prowokacyjny gest Smolarka wobec Leo/Inne
Reprezentacja Polski wygrała wreszcie - po czterech miesiącach - mecz. Niby wszyscy powinni być zadowoleni, w końcu jesteśmy nawet liderem naszej grupy eliminacyjnej, ale do śmiechu nikomu nie jest. Nie dość, że styl zwycięstwa daleki był od wymarzonego, to jeszcze - niestety - potwierdzają się wiadomości o fatalnej atmosferze w kadrze. Czym innym bowiem, niż kpiną z selekcjonera, był gest Euzebiusza Smolarka po strzelonej bramce? - zastanawia się "Fakt".

Gdy nowy zawodnik Boltonu wcisnął wreszcie amatorom gola, niemalże słychać było rozchodzący się po całej Polsce łomot. To kamienie spadły z serc wszystkim kibicom. Do tej pory bowiem naprawdę trudno było zgadnąć którzy piłkarze są amatorami, a którzy z kopania piłki uczynili swoją - bardzo dobrze zresztą płatną - profesję. Smolarek po chwili radości pokazał w kierunku ławki rezerwowych gest, który w piłkarskim świecie przyjął się jako prośba o zmianę (gdyby Ebi był koszykarzem mógłby sygnalizować błąd kroków, ale koszykarzem nie jest, a przynajmniej nic o tym nie wiadomo).

>>>Dlaczego Leo odsunął Smolarka?

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że Smolarkowi nie do końca jest z Beenhakkerem po drodze. We Wrocławiu ze Słowenią w ogóle nie wystąpił. W San Marino znowu wstał z ławki i znowu strzelił. Co więc autor miał na myśli kręcąc młynka rękoma? "Dalej uważasz, że beze mnie sobie poradzisz? Możesz mnie zdjąć..." - oczywiście to tylko interpretacja.

Najprościej byłoby zapytać samego zainteresowanego, problem w tym, że Ebi obrażony jest na cały świat i z prasą nie rozmawia. Z kolegami z drużyny ponoć zresztą też nie...

>>>Jak trwoga to do Smolarka

Beenhakker twierdzi, że gest Smolarka widział, ale nie chce go interpretować. To, że nie zdjął Ebiego jednak tylko potwierdza, że nie była to zwykła prośba o zmianę... - czytamy w "Fakcie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj