Zmiana barw narodowych w tenisie oznacza dwa lata karencji. Andżeliki Kerber to jednak nie odstrasza. Niemiecka tenisistka z polskimi korzeniami chce zmienić reprezentację na biało-czerwoną. "Umiem już trochę Mazurka Dąbrowskiego" - chwali się 20-latka.
Kerber urodziła się wprawdzie w Bremie, ale większość jej rodziny mieszka w Polsce. Tenisistka w wolnych chwilach trenuje też w Puszczykowie, w hali swojego dziadka.
"Dziadek nigdy nie grał w tenisa, ale od początku mnie wspierał. Może chcę zmienić barwy także dla niego. Mam polski paszport, więc potrzeba tylko ostatecznej decyzji i uzupełnienia kilku dokumentów" - mówi gazecie.pl Kerber.
Tenisistka przyznaje jednak, że zanim podejmie ostateczną decyzję, musi jeszcze raz całą sprawę przemyśleć. Podkreśla przy tym uczciwie, że granie dla Polski niewiele zmieni w jej życiu. "Ale będę miała satysfakcję. Decyzji nie podjęłam, ale wiem, że jestem bardziej Polką" - dodaje na koniec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane