Dziennik Gazeta Prawana logo

Stary bokser, a ciągle może

18 listopada 2008, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
46 lat na karku, a temu wciąż mało! Evander Holyfield nie ma zamiaru zejść z ringu i nadal chce zostać niekwestionowanym mistrzem świata w boksie zawodowym kategorii ciężkiej. Warunek jest jeden. Holyfield w grudniu musi powalić na deski ogromnego Rosjanina Nikołaja Wałujewa w walce o pas czempiona federacji WBA.

"W 1999 roku, gdy przegrałem z Lennoksem Lewisem przypuszczałem, że to koniec mojej kariery" - śmieje się Holyfiled. "Teraz naprawdę myślę, że to mój rok i jestem zaszczycony możliwością walki z Wałujewem i szansą zdobycia tytułu mistrza świata" - mówi amerykański weteran ringów.

Były mistrz świata nie walczył przez rok od czasu przegranej z ówczesnym mistrzem świata World Boxing Organisation (WBO) Sułtanem Ibragimowem. Ma stanąć w ringu 20 grudnia przeciwko młodszemu o 11 lat Wałujewowi, który ma 213 cm wzrostu i rekord ringowy 49-1.

"Moim celem jest tytuł niekwestionowanego mistrza świata, a nie tylko jeden z tytułów" - mówi pewny siebie Holyfield.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj