Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolarz, który brał doping, wrócił do sportu

17 lutego 2009, 17:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykański kolarz Floyd Landis wrócił do wyczynowego sportu po dwuletniej dyskwalifikacji. Amerykanin startuje w wyścigu Tour of Carolina. Landis niechlubnie przeszedł do historii sportu jako pierwszy kolarz, któremu odebrano wygraną w Tour de France za stosowanie dopingu. Nigdy jednak nie przyznał się do winy.

Landis uparcie twierdził, że francuskie laboratorium antydopingowe manipulowało jego próbkami.

Sprawa dopingu nie tylko zrujnowała samego kolarza, który wydał na adwokatów 2 miliony dolarów, ale odcisnęła piętno na Światowej Agencji Antydopingowej (WADA), która aby odrzucić jego apelację wydała niewiele mniej - 1,3 mln dolarów, przy rocznym budżecie 25 mln dolarów.

Mimo zakończenia okresu dyskwalifikacji Landis nie może się cieszyć czystą kartą. Wciąż winny 100 tys. dolarów Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA), a jeśli tej sumy nie zapłaci, jego zawodowa licencja zostanie cofnięta.

. Rozbiło się jego małżeństwo, odeszli sponsorzy, pogorszył się stan zdrowia. Wydał fortunę na protezę biodra, bez której nie mógłby nawet wsiąść na rower. "" - podsumował jeden z jego przyjaciół startujących w Kalifornii, David Zabriskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj