Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska w drugiej rundzie Wimbledonu

22 czerwca 2009, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Urszula Radwańska zaczęła dziś grę w Wimbledonie. Jej pierwszą rywalką była Słowenka Masa Zec Peskirić. Ula grała kiedyś z tą tenisistką w eliminacjach do US Open i wygrała dość łatwo. Dziś historia się powtórzyła. Młodsza z sióstr Radwańskich wygrała 6;3, 6:3.

Początek seta jest bardzo wyrównany. Jest 2:2, potem Słowenka wychodzi na prowadzenie 3:2, ale Urszula natychmiast wyrównuje - 3:3.

W kolejnym gemie pierwszą piłkę wygrywa Radwańska. Peskirić nie daje jej jednak odskoczyć - mamy remis po 15, a potem po 30. Wtedy Radwańska doprowadza do stanu 40:30. Rywalka znów wyrównuje, jednak Ula ma przewagę i wygrywa. 4:3 dla Polki.

W kolejnym gemie los się odwrócił. 40:30 prowadziła Słowenka, ale Ula doprowadziła do wyrównania po 40 i serwowała. Peskirić osiągnęła przewagę przy serwie Polki, ale doszło do przełamania. Tym razem w tym zaciętym gemie przewagę miała Ula wykorzystała ją!

Ostatni gem to była formalność. Ula wygrała szybko i sprawnie, nie tracąc żadnej piłki - 6:3 i

W pierwszym gemie drugiego seta Ula po chwili prowadziła 30:15. Nie mogło być inaczej - wygrała pierwszego gema. 1:0 dla Uli.

Drugi gem był wyrównany. Urszula prowadziła 15:0, ale rywalka zdołała doprowadzić do wyrównania 30:30. Słowenka chyba uwierzyła w siebie, bo wygrała całego gema. 1:1.

W kolejnym gemie 30:15 prowadziła Urszula. Poszła za ciosem, wygrała kolejne dwie piłki i gema - 2:1 dla Uli.

Łatwo jednak nie będzie - ostrzegła Ulę Słowenka. W kolejnym gemie kompletnie odjechała Polce. 40:0 i ostatnia zwycięska piłka - 2:2 w drugim secie.

W kolejnym gemie Radwańska była jeszcze szybsza niż chwilę wcześniej rywalka. Wygrała w ekspresowym tempie! 3:2 dla Uli.

Peskirić prowadziła już 40:15, Ula zdołała wygrać jedną piłkę, ale do remisu już nie doprowadziła. 3:3.

Kolejny gem to dwie wygrane piłki Radwańskiej, która prowadziła już 30:0. Ula poszła za ciosem i wygrała gema. 4:3 dla Polki.

Następny gem jest wyrównany. Przy stanie 40:40 serwuje Słowenka. Robi się gorąco, bo jedną piłkę wygrywa Polka, jedną Słowenka i tak kilka razy. W końcu tę wojnę nerwów wygrywa Polka.

Radwańska wygrywa ostatniego gema! 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj