Dziennik Gazeta Prawana logo

Wimbledon: Miejsce, gdzie czas się zatrzymał

22 czerwca 2009, 18:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Wimbledon to świątynia tenisa, tradycja, historia. To jest turniej absolutnie wyjątkowy" - mówi Wojciech Fibak. Wczoraj w Londynie rozpoczęła się najbardziej prestiżowa tenisowa impreza świata. Z Polek jako pierwsza na kort wyszła Urszula Radwańska, która pokonała 6:3, 6:3 Słowenkę Maszę Zec Peskiric.

Co jest tak wyjątkowego w Wimbledonie? Niemal wszystko. To najstarszy tenisowy turniej na świecie, po raz pierwszy odbył się w 1877 r. To jedyny turniej wielkoszlemowy, który wciąż odbywa się na nawierzchni trawiastej. Brytyjski stosunek do tradycji czuć tam na każdym kroku.

- opowiada Fibak, który przyznaje, że Wimbledon też się zmienia. "Kilka lat temu ze względu na telewizję wprowadzono tam żółte piłki, ja grałem jeszcze białymi. W tym roku po raz pierwszy nad kortem centralnym zainstalowano rozsuwany dach. To prawdziwy ewenement, do tej pory deszcz był stałym elementem tego turnieju" - dodaje były tenisista, który w tym roku będzie komentował mecze Wimbledonu w Polsacie.

>>>Radwańska w drugiej rundzie Wimbledonu

Jak deszcz wpływał na rywalizację, "Bardziej pamiętam mecz w 1/8 finału z Vitasem Gerulaitisem. Właśnie z powodu deszczu zablokowaliśmy kort centralny na dwa dni. Stoczyliśmy długi, pięciosetowy pojedynek, a decydującego seta wygrałem 8:6" - wspomina.

Najpierw jednak musi przejść cztery rywalki. Pierwszą z nich już dziś będzie Maria Jose Martinez Sanchez, obecnie 42. na liście WTA. Hiszpanka jest starsza od Polki o siedem lat, niedawno odniosła swoje pierwsze singlowe zwycięstwo w turnieju WTA Tour - w Bogocie w finale pokonała Argentynkę Giselę Dulko. Z Radwańską jeszcze nie grała. "Jednak ilekroć grałam przeciw niej w deblu, chyba zawsze przegrywałam" - zaznacza Agnieszka.

Ewentualną kolejną rywalką Polki będzie zwyciężczyni meczu między Chinką Shuai Peng a Amerykanką Aleksą Glatch. W trzeciej rundzie prawdopodobnie czekać będzie inna Chinka - Na Li, którą Radwańska pokonała niedawno w Eastbourne (Li skreczowała w pierwszym secie), a w czwartej Serbka Jelena Janković.

Hiszpanka gra lewą ręką, trzeba na nią uważać, podobnie jak na dwie kolejne rywalki. Jakąś nagrodą jest ewentualny pojedynek z Janković. Serbka ma bardzo kiepski sezon, nie lubi grać na trawie. A Venus? Jest kapryśna, ale pokonać ją w Londynie będzie bardzo trudno.

Starszej z sióstr Radwańskich bardzo by się przydał awans do ćwierćfinału. Po nieudanym występie w Eastborne Polka spadła z 11. na 14. pozycję w światowym rankingu. Jeśli nie obroni punktów zdobytych rok temu na Wimbledonie, musi liczyć się ze spadkiem o kilka kolejnych miejsc.

Jako pierwsza z Polek na wimbledońskiej trawie pojawiła się wczoraj Urszula Radwańska. 18-letnia krakowianka wczoraj pokonała trzy lata starszą Słowenkę Maszę Zec Peskiric 6:3, 6:3. Tym samym powtórzyła osiągnięcie sprzed roku. Mecz trwał niewiele ponad godzinę, a wygrana Uli praktycznie ani przez moment nie była zagrożona.

W kolejnej rundzie młodsza Radwańska zagra z turniejową „14”, Słowaczką Dominiką Cibulkovą. A i w kolejnych rundach nie ma zawodniczek, których nie mogłaby pokonać" - twierdzi Fibak.

Najtrudniejsze zadanie w pierwszej rundzie turnieju w Wimbledonie czeka Martę Domachowską. Warszawianka zagra z rozstawioną z numerem 20 Hiszpanką Anabel Mediną Garrigues i nie będzie faworytką tego meczu.

Kto jest faworytem całego turnieju męskiego? Na pewno nie ubiegłoroczny zwycięzca Rafael Nadal, który kilka dni temu wycofał się ze startu w Wimbledonie z powodu kontuzji. "To ogromna szkoda. Bez jego rywalizacji z Federerem Wimbledon nie będzie już taki sam" - mówi Fibak. "Pod nieobecność Hiszpana stawiam na finał Federer - Murray. Szkot jest świetny technicznie, szybki, ma dodatni bilans meczów ze Szwajcarem. To olbrzymia szansa brytyjskiego tenisa".

Na zwycięstwo Andy’ego Murraya liczy cała Wielka Brytania. Po raz ostatni reprezentant gospodarzy wygrał na londyńskiej trawie... 73 lata temu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj