Dziennik Gazeta Prawana logo

Facet wystawił Radwańską do wiatru

25 czerwca 2009, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Urszula Radwańska nie ma ostatnio szczęścia. Nie dość, że odpadła z Wimbledonu już w II rundzie, to jeszcze rzucił ją facet. Mariusz Fyrstenberg, który po porażce w I rundzie debla postanowił wrócić do domu, choć umówił się z Ulą na grę w mikście.

"Wysłał do mnie SMS-a, że wraca do Polski i nie zagra ze mną - mówi zawiedziona zawodniczka. - Co tu dużo mówić, zostałam wystawiona. Z facetami zawsze tak jest" - mówi 19-latka.

W znacznie mocniejszych słowach "Frytkę" krytykuje ojciec tenisistki, Robert Radwański. "Mariusz zachował się jak ostatni gówniarz!" - grzmi.

Młodsza z sióstr Radwańskich nie miała szczęścia w losowaniu - już w II rundzie trafiła na 13. w rankingu Słowaczkę Dominikę Cibulkovą i przegrała gładko 2:6, 4:6.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj