Igor Sypniewski za kratami. Szwedzka policja przyłapała go na jeździe po pijaku. Polski piłkarz był tak "nagwizdany", że nie był w stanie dmuchać w balonik. Teraz czeka go kara. Jeśli sąd nie będzie łaskawy, to "Sypek" może trafić do więzienia nawet na dwa lata.
W Szwecji bardzo rzadko pijani kierowcy są zatrzymywani w areszcie. Ale stężenie alkoholu we krwi Polaka było tak wysokie, że prokurator wsadził go za kratki. Sypniewski miał w sobie prawie
dwa promile.
"Wiadomość o zatrzymaniu uderzyła w nas jak bomba. Igor był bardzo popularny" - powiedział trener "Sypka", Ake Kallenberg. Jego klub Bunkeflo IF natychmiast
zerwał z nim kontrakt.
To nie pierwsza alkoholowa wpadka Sypniewskiego. Piłkarz był uznawany za spory talent polskiego futbolu, ale przez częste zaglądanie do kieliszka zrujnował swoją karierę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane