Z morzem nie ma żartów. Przekonali się o tym uczestnicy prestiżowych regat Sydney-Hobart. Na pełnym morzu zderzyły się dwie łodzie pędzące przy silnym wietrze. Trzech marynarzy zostało rannych. Na ratunek pospieszyły helikoptery służb medycznych i raz dwa odtransportowały poszkodowanych do szpitala w Sydney.
Skipperzy Charles St Clair Brown i Bill Buckley z nowowzelandzkiej łodzi Maximus oraz Mike Sanderson z żaglówki Abn Amro 1 należą do światowej czołówki. Przed zawodami obie łodzie były uznawane za najlepsze spośród 69 łodzi, które wystartowały w zawodach.
Pozostali uczestnicy też mieli sporo kłopotów. Po pierwszym dniu regat, z rywalizacji wycofało się aż 9 załóg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|