Szok! Tego nikt się nie spodziewał. Debiutant pokonał wielkiego mistrza. Raymond Van Barneveld w finałowym meczu skuteczniej rzucał lotkami do tarczy od Phila Taylora. W efekcie Holender wygrał i został mistrzem świata w dartsie.
39-letni Van Barneveld zajmuje się tym sportem od kilku lat. Ale dopiero teraz zrobiło sie o nim głośno. Do tej pory grał w niższych ligach. W 2006 roku awansował
do światowej elity. I o dziwo w swoim debiutanckim sezonie doszedł aż do finału rozgrywek o mistrzostwo świata.
Ale na tym nie koniec. W nim spotkał się z trzynastokrotnym triumfatorem tych rozgrywek. Wszyscy skazywali Holendra na porażkę. Jednak on nie przestraszył się wielce utytułowanego Anglika i po emocjonującym meczu sięgnął po tytuł mistrza świata.
Ale na tym nie koniec. W nim spotkał się z trzynastokrotnym triumfatorem tych rozgrywek. Wszyscy skazywali Holendra na porażkę. Jednak on nie przestraszył się wielce utytułowanego Anglika i po emocjonującym meczu sięgnął po tytuł mistrza świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|