Szok! Tego nikt się nie spodziewał. Debiutant pokonał wielkiego mistrza. Raymond Van Barneveld w finałowym meczu skuteczniej rzucał lotkami do tarczy od Phila Taylora. W efekcie Holender wygrał i został mistrzem świata w dartsie.
39-letni Van Barneveld zajmuje się tym sportem od kilku lat. Ale dopiero teraz zrobiło sie o nim głośno. Do tej pory grał w niższych ligach. W 2006 roku awansował
do światowej elity. I o dziwo w swoim debiutanckim sezonie doszedł aż do finału rozgrywek o mistrzostwo świata.
Ale na tym nie koniec. W nim spotkał się z trzynastokrotnym triumfatorem tych rozgrywek. Wszyscy skazywali Holendra na porażkę. Jednak on nie przestraszył się wielce utytułowanego Anglika i po emocjonującym meczu sięgnął po tytuł mistrza świata.
Ale na tym nie koniec. W nim spotkał się z trzynastokrotnym triumfatorem tych rozgrywek. Wszyscy skazywali Holendra na porażkę. Jednak on nie przestraszył się wielce utytułowanego Anglika i po emocjonującym meczu sięgnął po tytuł mistrza świata.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
