Rajd Dakaru zbliża się wielkimi krokami. Już w sobotę odbędzie się pierwszy etap najtrudniejszego rajdu na świecie. Oczywiście nie może zabraknąć w nim polskich motocyklistów. Jacek Czachor i Marek Dąbrowski są już gotowi. Ostatnie dni spędzają na treningach w Lizbonie, skąd wystartuje wyścig.
W czwartek musieli się na chwilę rozstać ze swoimi maszynami. Oddali je do oprawy technicznej. "Nie było żadnych problemów. Wszystko jest OK i motocykle są już w parku maszyn. W środę zrobiliśmy wraz z mechanikami ostatni przegląd sprzętu i zostały założone opony crossowe. Wszystko jest gotowe" - powiedział Jacek Czachor.
Polacy mają trochę kłopotów z treningami. "W okolicach Lizbony trudno jest znaleźć odpowiednie trasy. Większość terenów to własność prywatna, gdzie nie wolno wjeżdżać motocyklami. Jeździliśmy w rejonie starego wyrobiska po kopalni piasku" - dodał kapitan polskiej ekipy.
Rajd rozpocznie się w sobotę 6 stycznia. Pierwszy etap prowadzi z Lizbony do Portimao. Ma 495 kilometrów, z czego 120 kilometrów to odcinki specjalne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl