Jeszcze kilka miesięcy temu nasi skoczkowie kochali piłkę nożną. Na każdym z treningów z pasją wykonywali rzuty wolne, strzelali karne, rozgrywali wewnętrzne gierki. Po srebrnym medalu Polaków na mistrzostwach świata wszystko się zmieniło. Adam Małysz i jego koledzy z reprezentacji rzucili futbolówki w kąt. "Wolimy siatkówkę" - mówią zgodnie zawodnicy.
Sukces podopiecznych Raula Lozano wpłynął na życie wielu Polaków. Miliony ludzi wczesnym rankiem oglądały spotkania Polaków. Małysz i spółka nie mogli być gorsi. "Wstawaliśmy skoro świt, żeby kibicować naszym siatkarzom" - opowiadają skoczkowie. A kiedy trener pytał ich, co chcą robić na treningu, odpowiedź mogła być tylko jedna: grać w siatkówkę.
Od tamtej pory siatkówka to hobby numer jeden naszych reprezentantów. Punkt, set, mecz. Kiedy tylko mogą, ćwiczą serwy i bloki do upadłego. "To sport, który daje dużo frajdy" - mówią podopieczni Hannu Lepistoe. I choć wzrostem nie dorównują gwiazdom parkietów, bawią się w najlepsze. A o piłce nożnej nawet już nie wspominają...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|