Narozrabiali i ponieśli karę. Przemysław Wacha i Łukasz Moreń najpierw się upili, a potem zdemolowali hotel, w którym mieszkali podczas mistrzostw Polski w Suchedniowie. Obaj zawodnicy zostali ukarani przez Polski Związek Badmintona. Pierwszy z nich nie będzie mógł grać w zawodach przez trzy miesiące, drugi - przez cztery.
Zawodnicy wrócili w nocy pijani do hotelu i od razu ruszyli do restauracji po piwo. Barman jednak, widząc w jakim są stanie, nie sprzedał im alkoholu. To
rozwścieczyło sportowców. Najpierw zdemolowali bar, a potem pokój, w którym razem mieszkali.
Przy orzekaniu kary Komisja wzięła pod uwagę fakt, że obaj sportowcy przyznali się do nagannego zachowania w trakcie mistrzostw. Wyrazili też skruchę i zapewnienie, że podobny incydent nie zdarzy się w przyszłości. Dodatkowo natychmiast zapłacili za zniszczenia. Dlatego sankcje nałożone na zawodników nie są aż tak surowe.
Przy orzekaniu kary Komisja wzięła pod uwagę fakt, że obaj sportowcy przyznali się do nagannego zachowania w trakcie mistrzostw. Wyrazili też skruchę i zapewnienie, że podobny incydent nie zdarzy się w przyszłości. Dodatkowo natychmiast zapłacili za zniszczenia. Dlatego sankcje nałożone na zawodników nie są aż tak surowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|