Briggs był honorowym gościem na meczu pomiędzy drużyną z Miami i Washington Wizards. W czasie przerwy w grze bokser i maskotka odegrali na żarty scenę walki. Po jednym z ciosów
"Burnie" padł na parkiet, jakby w niego piorun uderzył. Po chwili obaj panowie na środku hali ściskali się z uśmiechem na ustach.
Bokser aktualnie przygotowuje się do zaplanowanej na 2 czerwca walki z Sułtanem Ibragimowem, który w sobotę wygrał przed czasem swoją kolejną walkę. Z nim Briggsowi na pewno nie pójdzie tak
łatwo jak z maskotką Miami Heat.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
