"Nasz związek rozpadł się definitywnie i nie ma powrotu. Tym bardziej że to była nasza wspólna decyzja. Życie toczy się dalej. Patrycja jest moją koleżanką i tyle" - mówi o rozstaniu Michalczewski.
"Patrycja przyleci do Gdańska w przyszłym tygodniu. Jeśli będzie chciała mieszkać u mnie, to proszę bardzo. Ja mogę być w drugim pokoju. Pomogłem jej finansowo, otworzyła solarium w Hamburgu. I jak będzie trzeba, to nadal będę pomagać, choć wiem, że Patrycja jest zbyt ambitna, by mnie o to prosić. Jak podzielimy wspólny majątek? Jeszcze o tym nie rozmawialiśmy" - mówi "Faktowi" Darek.
Jednak nie wszyscy jego przyjaciele podzielają ten smutek. "Patrycja, a właściwie Gabriela, bo takie jest jej prawdziwe imię, nie była dobrą kandydatką na żonę. Dbała głównie o siebie i raczej nie przepadała za rodziną Darka" - twierdzą niektórzy jego znajomi.
"Lubiła wylegiwać się w łóżku do południa, a kiedy zwlokła się z wyrka, obowiązkowo musiała spędzić kilka godzin przed lustrem. Później często wychodziła do miasta, gdzie głównym punktem były spotkania z koleżankami oraz zakupy. I tak beztrosko leciał czas. Owszem, była dobrym kompanem do zabawy, ale na imprezach świat się przecież nie kończy. Patrycja nie umiała nic ugotować, nie kwapiła się do sprzątania, nie myślała, żeby kupić mężowi jakiś drobiazg. A Darek nie skąpił jej drogich prezentów" - opowiadają bliscy znajomi "Tygrysa" i Patrycji.
Oficjalnie nikt jednak nie chce się wypowiadać. Michalczewski dawno co prawda zawiesił rękawice na kołku, ale nawet byłemu mistrzowi świata w boksie lepiej się nie narażać. Tym bardziej że Darek wciąż ma o swojej aktualnej jeszcze żonie bardzo dobre zdanie.
"Życzymy Darkowi, aby znalazł sobie kobietę, z którą można nie tylko pokazać się w towarzystwie, ale także normalnie egzystować. Niech zasmakuje wreszcie życia w prawdziwym domu, z kochającą i pełną ciepła kobietą u boku" - twierdzą osoby, którym los Darka nie jest obojętny. "Tygrys" po ewentualnym rozwodzie wcale nie musi się martwić o swój majątek.
Jak twierdzą dobrze poinformowani, po rozwodowych perypetiach z Dorotą, z którą Darek dwa razy brał cywilny ślub, tym razem Michalczewski postarał się o intercyzę i kasa będzie się zgadzać.