Dziennik.pl logo

Polski bokser Dawid Kostecki wyszedł z aresztu

13 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
129 dni - tyle spędził za kratami Dawid Kostecki. Jeden z najlepszych polskich bokserów był podejrzany o stworzenie i kierowanie zbrojną grupą przestępczą, czerpanie korzyści z prostytucji i handel narkotykami. Wczoraj wyszedł na wolność.

W środę Dawid "Cygan" Kostecki obchodził urodziny. Najsmutniejsze w życiu, bo spędzone w kieleckim areszcie, z dala od rodziny - żony Edyty oraz synów Krystiana i Dawida. Wczoraj prokuratura w Rzeszowie zdecydowała się uchylić bokserowi areszt. "To najlepszy prezent urodzinowy, chociaż ja... nie obchodzę urodzin" - cieszy się Dawid.

Prawie cztery miesiące spędzone za kratami kieleckiego więzienia to jedno z najgorszych doświadczeń w życiu "Cygana". Bokser jako 18-latek spędził kilka miesięcy w więzieniu i wtedy przysiągł, że nigdy tam nie wróci. "Teraz już wiem, że niczego nie mogę być pewny" - mówi smutny.

Bokser powtarza, że jest niewinny stawianych mu zarzutów. Uważa, że to zemsta byłych kolegów z więzienia, którzy po prostu są zawistni i zazdroszczą mu sukcesów, popularności i pieniędzy. "Wrabiają mnie" - wyjaśnia.

"Najważniejsze, że jestem na wolności" - powtarza szczęśliwy, ledwie ukrywając łzy wzruszenia i przytulając żonę (która podczas jego pobytu w areszcie schudła ponad 6 kilogramów!). "Teraz mogę się normalnie bronić, normalnie żyć z rodziną. No i trenować. Jeszcze nigdy nie byłem tak głodny boksu" - mówi Kostecki w rozmowie z "Super Expressem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. 12 pytań dla omnibusa. 100 proc. tylko w zasięgu mistrza »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj