To był wspaniały powrót na ring Władimira Kliczki. W swojej pierwszej walce od kwietnia 2004 roku Ukrainiec pokonał w Kolonii Amerykanina Lamona Brewstera. Tym samym Kliczko obronił tytuł mistrza federacji IBF i IBO w wadze ciężkiej.
Chociaż tak na dobrą sprawę to Lamon Brewster nie przegrał z Władimirem Kliczką, tylko ze sobą. Amerykanin nie wyszedł na ring w 7. rundzie. Powodem tego była kontuzja oka. Po jednym z ciosów Kliczki, prawe oko Brewstera spuchnęło i pięściarz nie mógł kontynuować walki.
Tym samym Władimir Kliczko obronił tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji IBF i IBO. Ukrainiec odniósł swoje 49. zwycięstwo w karierze. Ma też trzy porażki. Brewster ma bilans 33-4-0.
Sobotnie zwycięstwo Kliczki to rewanż za walkę sprzed czterech lat, kiedy po dyskusyjnym werdykcie Brewster został mistrzem świata wagi ciężkiej WBO.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|