"Zmierzymy się z zespołem, który przegrał w lidze (1:2 ze Śląskiem Wrocław), dlatego musimy być przygotowani na agresywną postawę Legii. Zmiany w składzie są nieuniknione, bo przecież w ciągu sześciu dni rozegramy trzy mecze (dwa ligowe i jedno pucharowe)" - powiedział trener Ruchu Waldemar Fornalik.

Reklama

Pytany, czy w tej sytuacji można mówić o "odpuszczaniu" przez zespół rywalizacji pucharowej odpowiedział: "pojawiają się takie głosy. Oczywiście liga jest ważna, wiemy, z czego żyje klub. Nie można się podniecać tylko pucharem. Z drugiej strony, jak wskazują doświadczenia choćby ostatnich dwóch sezonów, boisko weryfikuje takie opinie. Piłkarze mniej grający w lidze, mają okazję i chcą się pokazać w pojedynkach pucharowych z jak najlepszej strony. I to się przekłada na wynik".

Chorzowianie dwa lata wcześniej dotarli do finału a w minionym sezonie do półfinału PP.

Prawdopodobny jest występ w podstawowym składzie pozyskanego zimą napastnika Pawła Abbota, który występował w klubach niższych lig angielskich, ostatnio w trzecioligowym Charlton Athletic FC.

"Pewnie, że chciałbym zagrać. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że muszę się nieco przestawić na inny system gry i treningu. W Anglii główny nacisk był położony na przygotowanie siłowe, w Ruchu - na dynamikę. Tam gra była oparta na szybkim przeniesieniu piłki na połowę rywala, w Polsce akcje są budowane od tyłu" - stwierdził piłkarz.

"Gramy co trzy dni i najważniejszy jest odpoczynek i odnowa biologiczna. Na żaden trening nie ma po prostu czasu. Niczego więcej nie wymyślimy" - dodał trener, którego piłkarzy po meczu z Legią czeka w piątek prestiżowy, derbowy mecz z Górnikiem Zabrze w ekstraklasie.