Dziennik Gazeta Prawana logo

Maja Włoszczowska wicemistrzynią świata!

3 września 2011, 15:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Maja Włoszczowska na podium w Champery
Maja Włoszczowska na podium w Champery/PAP/EPA
Maja Włoszczowska po raz trzeci w karierze została wicemistrzynią świata w kolarstwie górskim. W Champery nie obroniła tęczowej koszulki, mimo że tego dnia była prawdopodobnie najsilniejsza. Przeszkodził defekt koła. Wygrała Kanadyjka Catharine Pendrel.

To był jeden z najbardziej dramatycznych wyścigów elity kobiet w historii. Dla Włoszczowskiej początkowo układał się dobrze. Już na pierwszym ostrzejszym podjeździe narzuciła mocne tempo i ze ściśniętej grupy zawodniczek wysunęła się na prowadzenie. Tylko Pendrel potrafiła jej dotrzymać kroku. Polka i Kanadyjka stopniowo oddalały się od rywalek.

Pierwszą rundę Włoszczowska i Pendrel kończyły ramię przy ramieniu ze znaczną już przewagą 29 sekund nad Włoszką Evą Lechner. Na drugim okrążeniu nastąpił jednak nagły zwrot akcji - Włoszczowska na zjeździe zniszczyła koło. Jak przyznała po wyścigu na konferencji prasowej, nie zauważyła kamienia i cała obręcz koła pękła. Polka nie załamała się. Zaczęła pchać rower pod górę, a z góry odważyła się zjechać na popsutym kole, potem znów biegła z rowerem aż do boksu technicznego, gdzie mechanik Hubert Grzebinoga założył jej nowe koło.

Włoszczowska biegła dobre półtora kilometra. Dodatkowy wysiłek, spadek na czwarte miejsce - wiele wskazywało na to, że prysły marzenia o podium. Na kolejnych okrążeniach tysiące kibiców przy trasie śledziły z zapartym tchem pościg Włoszczowskiej. Dość szybko wyprzedziła Norweżkę Gunn-Ritę Dahle, długo jechała razem z Lechner, którą zostawiła z tyłu na przedostatniej rundzie i szybko zaczęła zmniejszać stratę do Pendrel. Z półtorej minuty zredukowała stratę do 1.15 na półmetku. Na finiszu przedostatniej rundy zostało już tylko 36 sekund. Kanadyjka, jakby zdopingowana naciskiem Polki, wykrzesała resztkę sił i utrzymała prowadzenie do końca.

Włoszczowska cieszyła się również ze srebrnego medalu. "Być może byłam dziś najsilniejsza, ale Catharine jak chyba nikt inny zasłużyła na ten złoty medal. Ja ze swojego drugiego miejsca jestem bardzo zadowolona. To już trzecie srebro, może lepiej, gdyby to był pierwszy brąz" - żartowała.

Wyniki wyścigu kobiet:

1. Catharine Pendrel (Kanada) 1:46.14
2. Maja Włoszczowska (Polska) strata 28 s
3. Eva Lechner (Włochy) 1.36
4. Irina Kalentiewa (Rosja) 2.05
5. Nathalie Schneitter (Szwajcaria) 3.27
6. Gunn-Rita Dahle-Flesjaa (Norwegia) 3.50
7. Joseph Rosara (Nowa Zelandia) 4.24
8. Emily Betty (Kanada) 4.35
9. Marie-Helene Premont (Kanada) 5.01
10. Lea Davison (USA) 5.52 ...
21. Aleksandra Dawidowicz (Polska) 10.01
26. Katarzyna Solus-Miśkowicz (Polska) 11.15
32. Magdalena Sadłecka (Polska) 13.39

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj