Dziennik Gazeta Prawana logo

Roman Paszke: Mogę mówić o szczęściu

29 grudnia 2012, 16:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jacht Romana Paszke. Foto ze strony paszke360.com
Roman Paszke: Mogę mówić o szczęściu/©Th.Martinez/Sea&Co.
Za kilka dni Roman Paszke planuje ponownie wystartować z Gran Canarii do wokółziemskiego rejsu. Obecnie kapitan wraz z zespołem brzegowym pracuje przy katamaranie "Gemini 3", który jest uszkodzony. Jak zaznaczył, może mówić o szczęściu.

Zaledwie sześć godzin po rozpoczęciu rejsu 27 grudnia, w odległości ok. 110 mil morskich od Gran Canarii i ok. 50 od wybrzeży Sahary Zachodniej, jacht miał zderzenie z nieustalonym obiektem. Było ono tak silne, że ster został wyrwany z jarzma. W piątek przed północą kapitan powrócił do mariny w Las Palmas.

- poinformował PAP Paszke.

61-letni gdańszczanin dodał, że podobnych przypadków w światowym żeglarstwie oceanicznym było wiele. .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj