Dziennik Gazeta Prawana logo

Michalczewski nie wyszedł na ring, a już dostał cios

21 listopada 2007, 16:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polski bokser ma spory problem. Decyzję Dariusza Michalczewskiego o powrocie na ring skrytykowało wiele osób. Największym krytykiem wśród nich okazał się niespodziewanie wieloletni trener "Tygrysa" Fritz Sdunek, który zapowiedział, że nie przygotuje Polaka do walki. Dla "Tygrysa" to mocny cios.

Zdaniem serwisu bokser.org, Sdunek nie zmienił swojej decyzji mimo usilnych starań i próśb "Tygrysa". Nie zrobiło na nim nawet wrażenia 17 lat znajomości z polskim pięściarzem . Obydwaj poznali się bowiem na początku lat 90., kiedy Polak był jeszcze amatorem. "Nie lubię pojedynków bokserów-rencistów" - uzasadnił swoją decyzję szkoleniowiec.

Michalczewski, który po dwóch latach przerwy zdecydował się reaktywować swoja karierę, 24 maja przyszłego roku ma stoczyć w Hanowerze walkę z Niemcem Graziano Rocchigianim. Obydwaj panowie w przeszłości krzyżowali rękawice dwukrotnie. Raz wygrał Polak, a raz walka zakończyła się remisem.

W zawodowym ringu Michalczewski stoczył 50 walk. Spośród 48 zwycięstw 38 odniósł przed czasem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj