Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza w Realu Madryt

29 listopada 2007, 04:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W samolocie Realu, aż huczało od plotek, po wtorkowym artykule dziennika "Marca". W drodze do Bremy na mecz Ligi Mistrzów, na pokładzie 30-letniej Saety wszyscy mówili o sprzedaży pięciu piłkarzy "Królewskich", w tym Jerzego Dudka. Piłkarze boją się, że stracą pracę - pisze DZIENNIK.

Saviola, Baptista, Drenthe, Soldado i Dudek - to nazwiska piłkarzy Realu, których klub chce sprzedać już w styczniu. Prezes Realu Ramon Calderon i dyrektor generalny Predrag Mijatović zwołali nawet nadzwyczajną naradę w samolocie. "Takie teksty w prasie tylko niszczą atmosferę w szatni. Niektórzy zawodnicy z tej listy są w Realu dopiero kilka miesięcy i potrzebują czasu na aklimatyzację w drużynie i w Hiszpanii" - stwierdził na łamach... "Marki" Mijatović.

Mówiąc o nowych twarzach w Realu miał na myśli Roystona Drenthe i Jerzego Dudka, którzy w Madrycie grają od lipca. Wyprzedaż rezerwowych Realu mogłaby być Polakowi nawet na rękę. Dudek planuje bowiem zmianę klubu na taki, w którym miałby pewne miejsce w składzie - pisze DZIENNIK.

Współpracownicy Leo Beenhakkera uważają, że byłaby to dobra decyzja. "Według mnie Dudek wciąż ma możliwości, by przez najbliższe 2-3 lata grać na bardzo wysokim poziomie" - rokuje Bogusław Kaczmarek. "Nie oszukujmy się, Jurek już nie musi gonić za pieniądzem. Jest ustawiony nie tylko do końca życia, ale pewnie jeszcze na dwa, lub trzy pokolenia. Z tego co słyszałem chce na Śląsku otworzyć z bratem szkółkę piłkarską. Jeżeli trafi więc wróci będzie mógł połączyć grę w piłkę z biznesem" - dodaje Kaczmarek.

O zamiarach Dudka pozytywnie wypowiada się także trener bramkarzy w kadrze Andrzej Dawidziuk. "Wszyscy znają mocne strony Dudka. Jego doświadzczenie, odporność na stres i koncentrację w kluczowych momentach najważniejszych spotkań. To że chce odejść nawet z wielkiego Realu świadczy o tym, że wciąż ma głód gry. A jeżeli chce wrócić do reprezentacji, to wiosną musi powrócić do życiowej formy. Trzeba jednak pamiętać, że Beenhakker ma wizję drużyny narodowej na kilka następnych lat i będzie dawał więcej szans takim młodzieńcom, jak Fabiański, Białkowski czy Szczęsny" - opowiada DZIENNIKOWI.

"Nie zdziwie się jeżeli Dudek trafi w końcu do jakiegoś zespołu ligi hiszpańskiej, albo do Anglii. Jakich na Wyspach mają fachowców to widzielismy w ostatnim meczu Anglii z Chorwacją. Nie obrażając nikogo lepszych bramkarzy widziałem w dyskotece <Non Stop>" - kończy Kaczmarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj