Po urazie fizycznym i psychicznym nie ma już śladu. Jan Mazoch skacze jak dawniej. Czeski skoczek powrócił na skocznię po blisko rocznej przerwie i zajął 15. miejsce w dzisiejszym konkursie Pucharu Kontynentalnego w Pragelato.
Mazoch 20 stycznia tego roku miał groźny upadek podczas konkursu skoków Pucharu Świata w Zakopanem. Przez kilka dni lekarze ze szpitala w Krakowie utrzymywali go w stanie śpiączki. 15 lutego sportowiec rozpoczął rehabilitację w prywatnej klinice.
Czech gościł w Zakopanem podczas zawodów Letniej Grand Prix będąc gościem honorowym imprezy i mówił wtedy dziennikarzom, że z niecierpliwością czeka na pierwszy skok.
"Dziękuję polskim kibicom za wsparcie, a także lekarzom za dobrą opiekę po tamtym upadku. Dlatego tutaj jestem. Pragnę też odciąć się grubą kreską od wypadku, nie chcę o nim więcej wspominać. Zaczynam nowy etap" - dodał skoczek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz