Odwilż w Zakopanem pokrzyżowała polskim skoczkom plany. Adam Małysz i spółka musieli polecieć do Trondheim wcześniej, żeby poćwiczyć przed kolejnymi konkursami Pucharu Świata - dowiedział się dziennik.pl.
Podróż do najprzyjemniejszych nie należy. Skoczkowie mieli przesiadki w Kopenhadze i Oslo. "Podzielili się na dwie grupy, bo nie wszystkim udało się załatwić zmianę rezerwacji" - powiedział dziennikowi.pl sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego, Grzegorz Mikuła.
Początkowo Małysz i spółka mieli polecieć do Norwegii w czwartek. Trener Hannu Lepistoe uznał, że lepiej pojechać wcześniej, żeby skoczkowie mogli poćwiczyć na skoczni Granasen.
Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się w sobotę i niedzielę. Kibice trzymają kciuki, żeby Małysz i spółka spisali się lepiej niż w Kuusamo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|