Dziennik Gazeta Prawana logo

Bokser wygrał i jest o krok od śmierci

25 grudnia 2007, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Boks to śmiertelnie niebezpieczny sport. Południowokoreański pięściarz Yo-sam Choi, mimo że wygrał swój ostatni pojedynek, stanał przed o wiele poważniejszą walką: o życie. Choi, tuż po zejściu z ringu, stracił przytomność. Jest w śpiączce.

Kibice aż zamarli z przerażenia. Pod koniec walki z Indonezyjczykiem Heri Amolem, Yo-sam Choi dostał potężny cios w szczękę. Wytrzymał jednak na nogach do końca pojedynku. Po ogłoszeniu werdyktu stracił przytomność.

Lekarze do razu zabrali go do szpitala w Seulu. Jest w stanie śpiączki. Najprawdopodobniej będzie musiał przejść operację mózgu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj