Krzysztof Hołowczyc nie będzie mógł się wyszaleć. Przecież 5 stycznia rusza Rajd Dakaru. "Córki pewnie gdzieś pójdą, a ja zostanę z żoną. Posiedzimy przy lampce... wody. Ja przecież czekam na Dakar, a żona na kolejną córeczkę. Więc sobie nie pohulam" - powiedział dziennikowi.pl.
Na huczną imprezę nie liczy również nasz czołowy koszykarzy Łukasz Koszarek. "Posiedzimy w domu z żoną i dzieckiem. O północy wypijemy odrobinę szampana i złożymy sobie życzenia. Jakie? Żeby zdrowie dopisywało, bo to najważniejsze" - wyznał rozgrywający reprezentacji Polski i Anwilu Włocławek.
Daniel Pliński ma już wszystko zaplanowane. "30 grudnia mamy ostatni trening w Spale. Po nim wsiadam do samochodu i jadę 500 kilometrów do rodzinnego Pucka. Sylwestra spędzę z rodziną. Będzie spokojny, bo przecież pierwszego stycznia wracam na zgrupowanie kadry. Czego sobie życzę? Zdrowia i awansu do igrzysk olimpijskich" - powiedział dziennikowi.pl siatkarz Skry Bełchatów i reprezentacji Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|