Oficjalne ostrzeżenie Paryża ma związek z zamachami w tym afrykańskim kraju. 24 grudnia zabito tam czterech francuskich turystów. Władze Mauretanii przekonują, że morderstwa są dziełem zbrojnej bojówki BAQMI powiązanej z Al-Kaidą.

Reklama

Krzysztof Hołowczyc i pozostali uczestnicy Rajdu Dakar wjadą do Mauretanii 12 stycznia, podczas ósmego etapu. Zagrożeni będą co najmniej do 19 stycznia, wtedy pojadą na ostatni etap rajdu do Senegalu.

Ale nasi zawodnicy na razie się tym nie martwią. "Dni mijają nam na chodzeniu od stanowiska do stanowiska i zdobywaniu niezbędnych pieczątek. Przechodzimy kontrole lekarskie i szkolenia. Trzymamy się razem” - wyjaśnił Jacek Czachor.

W tegorocznym rajdzie wystartuje aż trzynastu Polaków. Kibice trzymają kciuki zwłaszcza za Krzysztofa Hołowczyca. Oprócz niego są to motocykliści Jacek Czachor, Jakub Przygoński i Krzysztof Jarmuż, dwie załogi w samochodach ciężarowych - Łukasz Komornicki i Rafał Marton oraz Grzegorz Baran, Klaudia Podkalicka i Andrzej Grigorjew i dwie załogi w terenówkach - Albert Gryszczuk i Michał Krawczyk oraz Robert i Ernest Góreccy.

30. edycja Rajdu Dakar rusza 5 stycznia z Lizbony. Kierowcy będą mieli do przejechania aż 9273 kilometrów po najbardziej zabójczych trasach. Zobacz, którędy jedzie Rajd Dakar.