Dziennik Gazeta Prawana logo

Gołota: Nic nie widziałem na jedno oko

20 stycznia 2008, 10:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Po walce twarz polskiego boksera wyglądała przerażająco. Rozbity łuk brwiowy i spuchnięte oko robiły złe wrażenie. "Od dziewiątej rundy nic nie widziałem na jedno oko" - opowiada Andrzej Gołota. Na szczęście kontuzja nie przeszkodziła mu w pononaniu Mike'a Mollo.

Nasz bokser wygrał po raz trzeci z rzędu na zawodowym ringu, dzięki czemu zbliżył się do prawa walki o tytuł mistrza świata w wadze ciężkiej organizacji WBA. W nowojorskiej Madison Square Garden polski bokser pokonał na punkty jednogłośną decyzją sędziów Amerykanina Mike'a Mollo.



Gołota lepiej zniósł trudy pojedynku kondycyjnie i wygrał, chociaż od dziewiątej rundy walczył z uszkodzonym łukiem brwiowym.

"Mam nadzieję, że nikt nie powie o mnie więcej, że łatwo się poddaję. Po ósmej rundzie właściwie nic nie widziałem na jedno oko, ale dalej boksowałem i to bardziej na wyczucie" - przyznał polski bokser po zejściu z ringu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj