Marcin Gortat ciągle nie łapie się do składu Orlando Magic. Ale polscy kibice nie mają co rozpaczać. Niewykluczone, że będziemy mieli innego reprezentanta Polski w NBA. W ciągu kilku tygodni decyzję o tym, czy grać w koszulce z orzełkiem na piersi podejmie zawodnik Los Angeles Clippers Dan Dickau.
Prezes Polskiego Związku Koszykówki latał do niego do Kaliforni, żeby go przekonać. "Rozmawiałem z Danem w Los Angeles dwa razy, między innymi po meczu Clippers z Utah Jazz, gdy przedstawił mi swoją rodzinę. Dan bardzo poważnie podchodzi do występów w reprezentacji Polski. Nie chce podejmować pochopnie żadnej decyzji, stąd jego prośba i deklaracja, że da odpowiedź w ciągu miesiąca" - mówi Roman Ludwiczuk.
Dan Dickau ma polskie korzenie. Jego pradziadkowie pochodzili spod Jasła. Jeden z nich Józef Ochałek został ochrzczony w Baździerzy koło Jasła w 1875 roku. W 1932 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, ale nie zrzekł się polskiego obywatelstwa. Polką jest również babka Dana ze strony matki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|