Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogdan Wenta: Nie było planu

24 stycznia 2008, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lepiej późno niż wcale. W ostatnim meczu grupowym na mistrzostwach Europy, nasi szczypriorniści rozbili Czarnogórę 39:23. Ale to była - jak to się mówi - musztarda po obiedzie. "Przed meczem w ciągu dnia, poszliśmy sobie na spacer. Nie było praktycznie żadnego planu na Czarnogórę" - opowiadał po meczu trener Bogdan Wenta.

Po porażce z Danią wydawało się, że Polacy będą grali co najwyżej o 7. miejsce na Euro. Ale wysoka wygrana dawała szansę nawet na 5. miejsce. "Oczywiście w trakcie spotkania zaczęliśmy liczyć bramki, układy, plusy i minusy, ale chodziło głównie, aby złapać wiatr w żagle i zakończyć turniej czymś pozytywnym. Zagraliśmy dla siebie" - dodał trener naszych wicemistrzów świata.

Za to Bartosz Jurecki liczył na wysoką wygraną. "To był cel na to spotkanie. Czarnogóra to wcale nie taka słaba drużyna, Chyba jednak, tak jak my wczoraj z Danią, nie pokazał wszystkiego co potrafi" - dodał polski obrotowy.

"Na twarzach rywali nie było widać tej agresywności i chyba grali tak asekuracyjnie, żeby nikomu nic złego się nie stało. Praktycznie Czarnogóra oddała nam ten mecz bez walki" - wyjaśnił prawy rozgrywający Mariusz Jurasik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj