Ojciec małego Klimka Murańki musi pogodzić się z tym, że o powołaniach do kadry decyduje nie on, a trenerzy. A trenerzy wcale nie są przekonani co do tego, że młodziutki skoczek da sobie radę w mistrzostwach świata juniorów. Klimek może wystartuje, ale będzie musiał spełnić kilka warunków - przestrzega Adam Celej.
Murańki zabraknie w Pucharze Kontynentalnym w Zakopanem. W konkursie zaprezentują się przede wszystkim ci skoczkowie, którzy będą walczyć o wyjazd na mistrzostwa świata juniorów. Czy nieobecność w składzie Murańki oznacza, że szkoleniowcy nie powołają do kadry B utalentowanego skoczka?
Niekoniecznie. Trener drugiej reprezentacji, Adam Celej mówi, że drzwi są dla Klimka otwarte. Ale to polskie władze narciarstwa będą stawiać warunki, a nie ojciec zawodnika, który wymusił już przecież start syna w Pucharze Świata w Zakopanem.
"Długość nart Klimka i kombinezon muszą być na sto procent w porządku. Jeśli wtedy jego skoki będą lepsze od innych zawodników, to wystartuje w mistrzostwach" - obiecuje Celej w rozmowie z serwisem sport.pl.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|