Dziennik Gazeta Prawana logo

Murańka towarem na sprzedaż

4 lutego 2008, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Psychologowie są wstrząśnięci. Ich zdaniem, nachalna promocja Klimka Murańki może mu tylko zrobić krzywdę. Najdalej posunął się jeden ze specjalistów mówiąc, że to, co wyczynia się ostatnio z ledwie 13-letnim skoczkiem, to zwykłe... wystawienie na aukcję. I podbijanie bębenka - kto da więcej.

Murańka stał się w ciągu kilku tygodni środkiem promocji, wystawianym na towarową giełdę. "Im częściej będzie się pojawiał w mediach, tym jego wartość dla reklamodawców będzie większa. Liczą się pieniądze, a przecież najważniejsze powinno być dobro dziecka" - kręci głową psycholog sportowy Kamil Wódka.

Tym, jak rodzice promują w mediach Murańkę, zaskoczony jest nawet Adam Małysz. Wszyscy rozsądni ludzie przekonują, że jeśli kariera Klimka nadal będzie prowadzona w taki sposób jak obecnie, to dorośli szybko zagubią gdzieś talent dziecka.

"To dziecko nie jest maszyną, która zrealizuje zrobiony dla niej program, tylko żywym człowiekiem" - przypomina na łamach "Gazety Wyborczej" Wódka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj