Urszula Radwańska długo się nie nagrała w turnieju tenisowym w Pattayi. Polka, która mogła zagrać w turnieju dzięki "dzikiej karcie", odpadła z gry już w pierwszej rundzie. Jedyne, co jej teraz pozostało, to dobry występ w deblu. Tam, w ćwierćfinale, zagra w parze z siostrą.
Radwańska uległa w pierwszej rundzie Słowence Andrei Klepac 6:7 (1-7), 2:6. O wyniku zdecydował drugi set, który Ula zupełnie odpuściła - oddała inicjatywę rywalce i straciła pierwsze pięć gemów. Strat tych nie dała już rady odrobić.
Lepiej niż Urszuli idzie w Pattayi jej starszej siostrze, Agnieszce. "Isia" jest zresztą najwyżej rozstawioną w turnieju zawodniczką. Czeka ją teraz pojedynek z Amerykanką Vanią King.
W deblu siostry Radwańskie są już na etapie ćwierćfinału. Zagrają w nim z Vanią King oraz reprezentantką Tajwanu, Su-Wei Hsieh.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane